Usługi kontroli ruchu lotniczego w Irlandii znalazły się w krytycznym momencie z powodu niedoborów kadrowych. Przedstawiciele kontrolerów ostrzegają, że problem narasta i zaczyna bezpośrednio wpływać na funkcjonowanie najważniejszych portów lotniczych w kraju.
Z ich relacji wynika, że główne irlandzkie lotniska doświadczają sporadycznych, a zarazem coraz bardziej uciążliwych zamknięć. Sytuacja ma się pogarszać wraz z rosnącą presją na utrzymanie ciągłości obsługi operacji lotniczych.
Aby zapewnić niezbędną liczbę dyżurów, lotniska mają w coraz większym stopniu opierać się na nadgodzinach. Jednocześnie sami pracownicy wskazują na dodatkowe trudności związane z kwestiami emerytalnymi, które – w ich ocenie – dokładają się do obecnego kryzysu.

