wtorek, 10 lutego, 2026
wtorek, 10 lutego, 2026
Dublin
słaba mżawka
8.4 ° C
8.7 °
7.7 °
97 %
3.1kmh
75 %
wt.
8 °
śr.
11 °
czw.
9 °
pt.
5 °
sob.
5 °

Kanadyjski turysta zmarł po brutalnym ataku w Dublinie

Ciekawe

Przed Centralnym Sądem Karnym w Dublinie siostra ofiary, Maral Dolmajian, opisała okoliczności śmierci swojego brata, 42-letniego Neno Dolmajiana. Zeznała, że był „kochany przez wszystkich”, miał „duszę i wrażliwość artysty”, interesował się światem i chętnie się uczył. Podkreśliła też, że tragedia na zawsze zniszczyła ich rodzinę.

Dolmajian, obywatel Kanady armeńskiego pochodzenia, przyjechał do Irlandii w czerwcu 2024 roku. Podróżował samotnie, pasjonował się muzyką i grą na gitarze, a wyjazd planował m.in. wokół koncertu Liama Gallaghera. Mieszkał w Ivy Exchange i miał opuścić Irlandię 2 lipca.

Do ataku doszło po północy, gdy mężczyzna pił alkohol i spotkał grupę osób przed klubem Living Room przy Cathal Brugha Street w Dublinie 1. Jak relacjonowała Garda, wywiązała się sprzeczka, podczas której Madalin Ghiuzan (24) uderzył i odepchnął turystę, przez co ten upadł. Poszkodowany leżał na ziemi ponad minutę i z trudem próbował wstać.

Następnie Dolmajian poszedł za grupą w kierunku O’Connell Street, gdzie doszło do kolejnych interakcji. Został ponownie przewrócony, po czym Ionut Danca (25) zadał mu — według opisu w sądzie — „rozpędzony kopniak prosto w twarz”. Maral Dolmajian powiedziała, że każdego dnia wraca myślami do ostatnich chwil brata, mówiąc o „niepotrzebnej i skrajnej przemocy” oraz o tym, że jego głowa była „traktowana jak piłka”. Dodała, że żyje z poczuciem winy, iż nie zdołała zapewnić mu bezpieczeństwa.

Neno Dolmajian został zaatakowany 23 czerwca 2024 roku i zmarł dziewięć dni później, po leczeniu na oddziale intensywnej terapii w szpitalu Mater. Jego siostra podkreśliła, że brat nikomu nie wyrządzał krzywdy, nie wdawał się w bójki, a jego życie miało wartość i nie zasługiwał na śmierć w takich okolicznościach. Zwróciła się do sędziego Paula McDermotta, by wymierzona kara odzwierciedlała skalę przemocy oraz stratę poniesioną przez rodzinę.

Ionut Danca, 25-letni pracownik budowlany pochodzący z Rumunii, mieszkający przy Rathdown Square na North Circular Road w Dublinie 7, przyznał się w ubiegłym roku do bezprawnego spowodowania śmierci Neno Dolmajiana. Czyn dotyczy zdarzenia na O’Connell Street Upper z 2 lipca 2024 roku. Współoskarżony Madalin Ghiuzan, również pochodzący z Rumunii, z adresem przy Summerhill Parade w Dublinie 1, przyznał się do napaści powodującej obrażenia, do której doszło na Cathal Brugha Street. Wcześniej Danca był oskarżony o morderstwo, a wobec Ghiuzana postawiono zarzut zabójstwa, jednak po złożeniu przez nich przyznania się do winy prokuratura odstąpiła od dalszego prowadzenia tych zarzutów.

Obrona Dancy wskazywała, że początkowo miał on próbować łagodzić sytuację i nie wykazywać agresji, a jego zachowanie miało się zmienić po tym, jak — jak sugerowano — został uderzony lub obrażono jego rodzinę. Adwokat przekazał też, że oskarżony uznaje swoje działanie za niewłaściwe i napisał „szczere przeprosiny” do rodziny zmarłego. Podniesiono również, że nie był wcześniej karany, ma opinię pracodawcy o „wzorowej etyce pracy” i według obrony jest mało prawdopodobne, by ponownie stanął przed sądem.

W przypadku Ghiuzana obrona argumentowała, że gdyby nie tragiczne konsekwencje późniejszych wydarzeń, sprawa mogłaby zostać rozpoznana w sądzie niższej instancji, i wnioskowała o karę w całości w zawieszeniu. Ogłoszenie wyroku zaplanowano na wtorek, 17 lutego.

Najnowsze

error: Zawartość zabezpieczona!