środa, 11 lutego, 2026
środa, 11 lutego, 2026
Dublin
mgła
7.8 ° C
8.3 °
7.4 °
98 %
1kmh
75 %
śr.
11 °
czw.
9 °
pt.
6 °
sob.
5 °
niedz.
6 °

Niepokój w Donegalu o przyszłość połączeń lotniczych z Dublinem

Ciekawe

Tánaiste Simon Harris zapowiedział, że zwróci się do ministra transportu Darragha O’Briena o odniesienie się do obaw dotyczących możliwych zmian w rozkładzie lotów realizowanych w ramach public service obligation (PSO) na trasie Donegal–Dublin. W północno-zachodniej części kraju narasta niepokój, że przewoźnik obsługujący usługę może zmienić godziny rejsów, co uderzyłoby w pacjentów korzystających z tej trasy, by dotrzeć na niezbędne leczenie.

Sprawa wybrzmiała w Dáil podczas wymiany z posłem Sinn Féin Pearsem Dohertym. Harris przyznał, że Doherty słusznie zwrócił uwagę na fakt, iż pacjenci i ich bliscy są uzależnieni od tego połączenia, by uzyskać dostęp do specjalistycznej opieki, w tym terapii onkologicznych. Podkreślił, że nie jest to kwestia wygody, lecz możliwość przechodzenia przez chorobę z godnością oraz ograniczenie fizycznego i emocjonalnego obciążenia związanego z długimi podróżami.

Obecna umowa PSO dotycząca połączeń między lotniskiem Donegal w Carraig Fhinn a lotniskiem w Dublinie wygasa 25 lutego. Procedura zamówienia publicznego jest na końcowym etapie, a nowy kontrakt ma wejść w życie 26 lutego. Władze lotniska Donegal przekazały, że w połowie stycznia dowiedziały się – za pośrednictwem osób trzecich – iż w ofercie przetargowej przewoźnika znalazły się propozycje zmian w rozkładzie.

Obecnie rejsy odbywają się w dni robocze dwa razy dziennie w każdą stronę: z Donegal o 8:00 i 14:30 oraz z Dublina o 12:55 i 18:50. Według informacji posiadanych przez lotnisko Donegal proponowany grafik zakładałby odloty z Dublina o 6:25 i 18:50, a z Donegal o 8:00 i 20:30.

Doherty ocenił, że dla wielu mieszkańców usługa jest „liną ratunkową”, a nie luksusem. Jak mówił, rozmawiał z pacjentami, którzy bez tych lotów nie byliby w stanie korzystać z leczenia onkologicznego. Zwrócił też uwagę, że z powodu braku nowej umowy nie da się obecnie rezerwować biletów na okres po 26 lutego. Poseł domagał się deklaracji, że rząd nie podpisze kontraktu, dopóki nie zostanie zagwarantowane utrzymanie rejsu w południe. Ostrzegał, że plan wylotu z Donegal późnym wieczorem i porannego lotu powrotnego z Dublina jest oderwany od realnych potrzeb, a efekt stanowiłyby „puste loty”. Wskazał przy tym, że wartość kontraktu to 17 mln euro.

Harris odpowiedział, że rozumie sygnalizowane obawy i zapowiedział, iż poprosi ministra transportu o bezpośrednią reakcję. Dodał, że rozmawiał z O’Brienem krótko, a minister nadal monitoruje funkcjonowanie i jakość usługi w ramach obecnych warunków PSO. Przedstawiciel Emerald Airlines, które obecnie realizują połączenie PSO między Donegal a Dublinem, odmówił komentarza, tłumacząc to trwającą procedurą przetargową.

Dane CSO pokazują wzrost ruchu pasażerskiego na lotnisku Donegal: w 2024 roku obsłużono 50 530 pasażerów wobec 41 867 w 2023 roku, co oznacza wzrost o 21%. Trend utrzymał się także w kolejnym roku — do końca listopada 2025 roku odnotowano 51 729 pasażerów. Równolegle w internecie pojawiła się petycja w obronie popołudniowych połączeń, którą podpisało ponad 10 000 osób.

Organizacja Donegal Cancer Flights and Services, wspierająca pacjentów podróżujących na leczenie onkologiczne i inne specjalistyczne świadczenia, ostrzegła, że likwidacja popołudniowego rejsu znacząco utrudni realizację wizyt w trybie „tam i z powrotem” tego samego dnia. Według grupy zmieniony rozkład mógłby zaburzyć dotychczasowe uzgodnienia z oddziałami onkologii w dublińskich szpitalach, które umożliwiały pacjentom poranny przylot, wczesne wizyty i powrót do domu lotem w porze lunchu lub wczesnym wieczorem. Mary Coyle z tej organizacji obawia się również, że bardzo wczesne odloty z Dublina są szczególnie podatne na zakłócenia pogodowe, a późne loty powrotne mogą zmuszać chorych do opłacania noclegów w Dublinie. Jak podkreśliła, wielu pacjentów już teraz doświadcza silnej presji finansowej z powodu urlopów, utraty dochodów lub utrzymywania się z emerytur. W piśmie do przedstawicieli władz Coyle poprosiła o wyjaśnienie, czy prowadzono konsultacje z lotniskiem Donegal i innymi zainteresowanymi stronami.

W oświadczeniu lotnisko Donegal zaznaczyło, że wcześniej informowało urzędników resortu, iż dotychczasowy rozkład najlepiej odpowiada potrzebom pasażerów, zwłaszcza w przypadku podróży wymagających ścisłego trzymania się czasu. Zwrócono też uwagę, że rejs w południe ma znaczenie dla turystyki, bo ułatwia przesiadki z porannych i przedpołudniowych lotów międzynarodowych do hrabstwa Donegal. Doherty pytał, skąd miałoby się wziąć zapotrzebowanie na loty około 6:30 z Dublina do Donegal, podkreślając, że usługa musi służyć społeczeństwu, a połączenie w południe sprawdza się od dekad. Wskazał, że petycja, zebrana w 48 godzin, jest inicjatywą organizacji wspierającej ponad 500 osób zależnych od tej trasy, ponieważ alternatywą jest około dziewięciogodzinna podróż w obie strony.

Rzecznik Departamentu Transportu poinformował, że trwa procedura zamówienia publicznego zgodna z regulacjami UE, mająca zapewnić ciągłość usług po wygaśnięciu obecnej umowy 25 lutego. Nie odniósł się wprost do sporu o rozkład, podkreślił jednak, że rząd deklaruje utrzymanie połączeń na tej trasie. Połączenie PSO funkcjonuje w systemie dwóch rejsów dziennie od 2004 roku.

Najnowsze

error: Zawartość zabezpieczona!